Czy romantyzm umarł wraz z ostatnim smokiem?
Głęboko wierzę, że żyje i ma się dobrze. Istnieje w jaźni ludzi spontanicznych, pełnych pasji, empatycznych, wrażliwych na piękno, na sztukę i przede wszystkim wrażliwych na tę drugą osobę i jej potrzeby.
Mało modne zdaje się dziś śpiewanie serenady z różą w zębach pod balkonem ukochanej. Dla romantyka jednak nastrój tworzy każdy płomień świecy i cichy szept wiatru, gwiezdna noc, świeżo zerwane polne kwiaty, zachód słońca, księżyc w pełni, taniec w ciepłym letnim deszczu i dotyk..
Na zdjęciu: M.