czwartek, 18 sierpnia 2011

Romantyczność

Czy romantyzm umarł wraz z ostatnim smokiem?
Głęboko wierzę, że żyje i ma się dobrze. Istnieje w jaźni ludzi spontanicznych, pełnych pasji, empatycznych, wrażliwych na piękno, na sztukę i przede wszystkim wrażliwych na tę drugą osobę i jej potrzeby.

Mało modne zdaje się dziś śpiewanie serenady z różą w zębach pod balkonem ukochanej. Dla romantyka jednak nastrój tworzy każdy płomień świecy i cichy szept wiatru, gwiezdna noc, świeżo zerwane polne kwiaty, zachód słońca, księżyc w pełni, taniec w ciepłym letnim deszczu i dotyk..




Na zdjęciu: M.

4 komentarze:

Maciej Mutwil pisze...

nekromantik wyszedł, mozna by tak powiedziec ;)

satyrja pisze...

Urocze określenie:)

Zbigniew Woźnica pisze...

Romantycy przybywajcie! :)

Sylwester pisze...

są tacy, są jeszcze na świecie, choć to dinozaury prawie to jednak skórę mają czułą na dotyk, oczy pełne wilgoci i serce tykające mocno...